start     subskrypcja     konkursy     polecamy     pobierz     audiodeskrypcja     przetargi i oferty pracy     ochrona danych    
       
mixcloud   youtube   twitter   facebook   english version   
WYDARZENIA  >  SZCZEGÓŁY
22.02.2018
Stargard: odsłonięcie tablicy pamiątkowej p. Kulikowskim

W Stargardzie odbyło się odsłonięcie tablicy pamiątkowej poświęconej Zofii i Stanisławowi Kulikowskim, żołnierzom Armii Krajowej. Podczas uroczystości przedstawiciel Rządu RP przekazał ich córce - Zofii Kulikowskiej pośmiertne odznaczenia: Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski nadany ppor. Stanisławowi Kulikowskiemu "Dąb" i Order Krzyża Niepodległości nadany ppor. Zofii Kulikowskiej "Zośka".


Relacje:
- Instytut Pamięci Narodowej w Szczecinie - goo.gl/cwJuez
- Urząd Wojewódzki w Szczecinie - Upamiętnienie żołnierzy AK - goo.gl/uPqhpc
- Radio Szczecin - Rocznica przemianowania ZWZ w Armię Krajową, upamiętnili bohaterów - goo.gl/TfHtiJ
- Głos Szczeciński - Stargard. Pamiątkowa tablica na budynku Obrońców Westerplatte 6 przy ul. Partyzantów dla żołnierzy Armii Krajowej - goo.gl/AZoXnj
- Miasto Stargard - "Dąb" i "Zośka" - godnie uczczeni - goo.gl/7ftG99
- Stargardzka.pl - Honory dla śp. śp. Stanisława Kulikowskiego ps. „Dąb” i Zofii Kulikowskiej ps. „Zośka” - żołnierzy AK - goo.gl/qj1prA
- Nasze Miasto Stargard - Pamiątkowa tablica na budynku przy ul. Partyzantów dla żołnierzy Armii Krajowej - goo.gl/8Yg5wK
- https://www.facebook.com/IPN.Szczecin/posts/1754426444619018
- https://www.facebook.com/subocz.marek/posts/1606053199488595
- https://www.facebook.com/stowarzyszeniebatalionstargard/posts/749013325303858
- www.facebook.com/krzysztof.dybowski.35/posts/10211550590828563
Polskie Państwo Podziemne - https://ppp.ipn.gov.pl

Oprac.: Tomasz Wiśniewski

Stanisław Kulikowski urodził się 2 września 1914 r. w rodzinnym majątku Folwark Kołyszki pow. Lida w rodzinie Wacława, pochodzącego z Grodzieńszczyzny (okolica Siemaszki) i Marii z domu Wilbik (okolica Czechowce), położonych 5 km od miasta Lidy. Od dzieciństwa wychowany i otoczony wielkim kultem Marszałka J. Piłsudskiego. Jego pradziad został zesłany na Sybir, gdzie zakończył swoje cierpienie i życie.

Świadek tego, jak w 1920 roku bolszewicy napadli na ojczyznę. Miał sześć lat i dobrze zapamiętał, gdy zajmowali oni miasto Lida. Widział pomordowanych polskich żołnierzy. W tej wojnie zginął jego wujek Julek Wilbik. W wieku 15 lat wstąpił do Związku Strzeleckiego oraz do Związku Młodej Polski, którą dowodził pułkownik Adam Koc. W swoim środowisku młodzieżowym był bardzo lubiany i poważany. Cechował go twardy charakter, uczciwość, sprawiedliwość, honor i miłość do ojczyzny.

W listopadzie 1937r. ożenił się z Zofią Kulikowską z domu Jackiewicz, urodzoną 10 kwietnia 1918 r., mieszkającą w okolicy Czechowc, powiat Lida, w rodzinie Stanisława Jackiewicza zwanego Makarewiczem i Józefy z Misiurów. Jej rodzice prowadzili gospodarstwo, ojciec - mieszczanin z wykształceniem medycznym, zajmował się leczeniem ludzi. Urodziła trójkę dzieci, dwóch synów: Ryszarda, Edwarda oraz córkę Zofię.

We wrześniu 1942 r. została zaprzysiężona jako żołnierz Armii Krajowej i przyjęła pseudonim "Zośka". Działała w konspiracji. Była łączniczką, stała na warcie podczas czyszczenia broni (w tym czasie w ich domu był skład broni i amunicji dla oddziałów AK), prowadziła skrzynkę kontaktową dla łączników z terenu do lipca 1944. Kiedy mąż był ścigany, była wielokrotnie więziona, stawiana pod ścianą wraz z dziećmi i nękana przez NKWD. Odznaczona Złotym Krzyżem Partyzanckim. Zmarła 14 kwietnia 2001 r. Jest pochowana na cmentarzu w Stargardzie.

W 1935 r. Stanisław Kulikowski po powołaniu do Wojska Polskiego w Wilnie został przeniesiony do Szkoły Podoficerskiej 3 Dywizji Artylerii Konnej im. płk. Włodzimierza Potockiego w Podbrodziu, którą ukończył. Do cywila przeszedł w 1937 r. Wstąpił do Konnego Przysposobienia Wojskowego „Krakus” utworzonych i dowodzonych przez rotmistrza Witolda Pileckiego w Lidzie, gdzie jako instruktor wraz z Pileckim, Billerem, Walickim, Kowalczykiem, uczył konnej jazdy (lanca, pięta od konia) mając do dyspozycji „ukochane” siodło, karabin i szablę.

17 sierpnia w 1939 r. dostał wezwanie do wojska do 14 Dywizjonu Artylerii Konnej w Białymstoku jako artylerzysta celowniczy, po czym został przeniesiony do innego rodzaju jednostki 1 Dywizjonu Artylerii Konnej im. gen. Józefa Bema, którego zadaniem było wspieranie kawalerii. Otrzymał funkcję zwiadowcy. 28 sierpnia w Barszczewie rozlokowała się w/w jednostka zapasowa Wojska Polskiego. Kadra i żołnierze spali u gospodarzy. Pierwszy dzień wojny rozpoczął się nalotem 3 niemieckich samolotów. Ich piloci zaciekle ostrzeliwali las olszynowy między Oliszkami i Ogrodniczkami. Prawdopodobnie wypatrzyli tam  tabory wspomnianej jednostki. Żołnierze z Barszczewa próbowali strzelać do samolotów ze zwykłych karabinów. Oczywiście bez skutku. Na szczęście wieś nie ucierpiała.

Po napaści na Polskę we wrześniu 1939 r. po kilku mniejszych potyczkach stoczył bój nad rzeką Narew. Podczas wysadzania mostu od bomby niemieckiej został zabity jego koń, a on sam został ranny w lewą nogę. Z chwilą przekroczenia rzeki przez Niemców zaczęli się wycofywać. Po otrzymaniu wiadomości o napaści wojsk sowieckich i przekroczeniu granicy z Polską, część wojska ruszyła ku litewskiej granicy, a część w której pozostał, przez kilka dni stawiało opór wrogowi, za co otrzymali podziękowania i rozkaz powrotu do domów rodzinnych do żon i matek, a każdemu brzmiało w uszach słowa dowódcy dywizji: „kto został i będzie żył, to przyjdzie cza,s gdy chwycimy za broń o wyzwolenie naszej ojczyzny”. Z dwoma kolegami ze swoich stron ruszył w drogę do domu w kierunku Lidy.

W 1940 r., kiedy sowieci napadali na domy rodzinne, by w nocy łapać, aresztować i wywozić na Sybir, „będąc na liście podejrzanych” brał na plecy małego synka i wraz z żoną uciekali do lasu lub do sąsiada niebędącego na liście lub znajomych. Ukrywał się również wśród gęstej zarośli na wzgórzu, w zrobionej ziemiance obok wsi Wierzchlida, leżącej na zachodnim brzegu rozległych błot i trzęsawisk przy głównych źródłach rzeki Lidze wraz z poszukiwanym z nim przez NKGB przyjacielem Michałem Durysem. Znajdowało się tam piaszczyste wzgórze, na którym stały bardzo stare potężne trzy dęby oraz brzozy. Tak było do 1941 roku, do wkroczenia Niemców.

Wczesną wiosną 1942 roku z powodu dobrej opinii wojskowej został zwerbowany przez znanych mu oficerów i podoficerów z 77pp miasta Lidy do AK. W 1942 kiedy narodziła się Armia Krajowa przyjął pseudonim „Dąb”.

Na terenie powiatu lidzkiego zaczęto organizować siatki konspiracyjne. Jak wspominał: wstąpił do konspiracji "podpolnej" Armii Krajowej, składając po raz trzeci uroczyście przysięgę „Bóg Honor Ojczyzna”. Został mianowany komendantem placówki „Lida nr 2”, otrzymując odpowiednie zadania polegające na zwiększeniu pracy konspiracyjnej, w następstwie zdobywaniu większej ilości broni, żywności, umundurowania.

W czasie tych zmagań jak sam w skrócie napisał w pamiętniku:

„Jednocześnie stałem się aktywnym członkiem Ruchu Oporu w placówce okręgu Nowogródzkiego podlegającej Brygadzie Armii Krajowej, na miasto Lida. Na początek mojej działalności konspiracyjnej otrzymałem trudne zadanie, polegające na zwiększeniu szeregów naszej organizacji o ludzi pewnych i zaangażowanych do tak trudnej i niebezpiecznej pracy konspiracyjnej. Następnie trzeba było myśleć o zdobyciu broni. Początkowo mieliśmy kilka rdzawych karabinów, które zostały schowane w czasie przejścia frontu z zachodu na wschód w 1941 r. Zorganizowałem czyszczenie broni w moim domu, nie zważając przy tym, że narażałem na wielkie niebezpieczeństwo całą swoją rodzinę".

Najbardziej głośną akcją było zorganizowanie rozbicia więzienia w Lidzie 18 stycznia 1944 roku. Pomysł śmiałego zadania wyszedł od dowódcy porucznika „Krysia". "Po sprawnym przeprowadzeniu akcji przez grupę szturmową moim zadaniem było rozlokowanie, zamelinowanie i opiekowanie się ludźmi uwolnionymi na terenie mojej placówki. Udzieliłem pomocy ludziom skrajnie wyczerpanym, przesłuchiwanym i torturowanym przez hitlerowców. Reszta zdrowych i młodych ludzi ruszyła w las. Wściekłość Niemców nie miała granic. Wszyscy ludzie podejrzani przez Niemców musieli opuszczać swój dom i uciekać przed wrogiem. Moja placówka znajdowała się w odległości pięciu kilometrów od miasta Lidy. Musiałem tych ludzi zabezpieczyć, gdyż były to przeważnie rodziny wojskowe naszych oficerów i podoficerów".

Za opór władzy ludowej i działalność w AK został skazany w 1948 na rok więzienia w Wilnie na Łukiszkach. Na całe szczęście nie został rozpoznany. Po wyjściu dalej pozostał w ukryciu z bronią w lotnej grupie, by nie narażać rodziny. Oficjalnie wyjechał do Polski. Wraz z członkami pozostałych grup m.in. oddziału „Iskra” Adama Łoszakiewicza, prowadzili dalsze działania partyzanckie i dywersyjne likwidując wroga zmieniając miejsca pobytu od czasu do czasu czuwając nad swoją rodziną.

Oficjalnie jako Stanisław Kulikowski aresztowany 24 grudnia 1951 roku. Miał zostać skazany na śmierć przez rozstrzelanie, ale zamieniono karę na zesłanie na Sybir. Oskarżony i skazany przez Trybunał Wojskowy w składzie prokurator w stopniu majora i dwóch pułkowników 7 marca 1952 roku otrzymał wyrok 25 lat więzienia, 5 lat zsyłki i 10 lat bezprawia. Musiał się wyrzec przed śledczym Gromyko najbliższej rodziny i dzieci by nie trafili na Sybir. Usłyszał, że tam dokąd go zawiozą, już nigdy nie wróci.

W 1958 r. na mocy układu Polsko–Sowieckiego zwolniony i pod strażą przewieziony do więzienia w Brześciu w celu przekazania do PRL, a następnie do szpitala więziennego w Warszawie przy ulicy Rakowieckiej na Mokotowie (był bardzo schorowany), aby odbył resztę kary w Polsce. Resztę kary anulowano i zwolniono z więzienia. Osiadł w Stargardzie Szczecińskim do którego sprowadził rodzinę w 1959 roku i mieszkał do śmierci w 2002 roku.

Walczył z okupantem przelewając krew za ukochaną i niepodległą Ojczyznę od 1 września 1939 roku  do 18 grudnia 1950 roku. Do końca swoich dni nie chciał się ujawnić i żył w "konspiracji", ciągle nękany i inwigilowany przez wiele lat w Polsce, jak sam mawiał: "chronił rodzinę przed długim ramieniem Moskwy". Każde stukanie do drzwi przypominało mu najścia NKWD, jak i pozostałym członkom rodziny pamiętającym tamte czasy.

Był odznaczony Złotym Krzyżem Partyzanckim.
Zmarł 12 grudnia 2002 r. Jest pochowany na cmentarzu w Stargardzie Decyzją Nr 3213 Ministra Obrony Narodowej z dnia 2 października 2017 roku ppor. Kulikowska Zofia oraz ppor. Kulikowski Stanisław zostali mianowani pośmiertnie na stopień porucznika.

Tekst: Tomasz Wiśniewski

 

wstecz
PROSZĘ DODAĆ SWÓJ KOMENTARZ
Treść komentarza
Twój podpis
Kod antyspamowy
 



              Muzeum Armii Krajowej im. Generała Emila Fieldorfa - Nila