start     subskrypcja     konkursy     polecamy     pobierz     audiodeskrypcja     przetargi i oferty pracy    
       
mixcloud   youtube   twitter   facebook   english version   
ARMIA KRAJOWA  >  SŁOWNIK  >  SZCZEGÓŁY
Szkolnictwo w II Rzeczypospolitej english version

Odzyskując niepodległość w 1918 roku, Polska stanęła przed wieloma problemami. Jednym z nich była organizacja szkolnictwa. Poziom wykształcenia uzależniony był od decyzji zaborców, którzy bardziej starali się wynaradawiać Polaków niż kształcić przyszłą inteligencję. W stosunku do innych państw europejskich mieliśmy zatem poważne braki w wykształceniu społeczeństwa. Cechą charakterystyczną II Rzeczpospolitej, było ogromne zróżnicowanie poziomu wykształcenia. Spis powszechny z 1921 roku wykazał że analfabetów w tym okresie było 33 procent ogółu obywateli polskich. Największy odsetek analfabetów był w byłym zaborze rosyjskim, gdzie np. w województwie poleskim było ich aż 71 procent osób. Najlepiej sytuacja wyglądała w zaborze pruskim gdzie odsetek analfabetów był znikomy i wynosił zaledwie 4 procent. Rządzący stanęli przed ogromnie trudnym zadaniem zatarcia różnić edukacyjnych pomiędzy wschodem a zachodem. Pierwsze decyzję zostało podjęte bardzo szybko bo już 7 lutego 1919 roku, kiedy to naczelnik państwa Józef Piłsudski wydał dekret o siedmioletnim obowiązku szkolnym dla dzieci od 7 do 14 roku życia.

Rok później wprowadzając konstytucję, podkreślono obowiązek nauki na poziomie podstawowym, zliberalizowano prawo prywatnych szkół oraz ustanowiona bezpłatne szkolnictwo podstawowe. Wydatki na oświatę do czasów wielkiego kryzysu ciągle rosły i w 1928 roku wynosiły ponad 15 procent budżetu państwa, co stawiało ją w czołówce krajów europejskich. Kryzys roku 1929 spowodował obniżenie dotacji co mocno odbiło się na oświacie.

Oprócz pomocy państwa w system szkolnictwa zaangażowane były organizacje pozarządowe (Zjednoczenie Polskich Towarzystw Oświatowych oraz Federacją Oświatowa Organizacji Społecznych) oraz wojsko które organizowało przymusowe doszkalanie na poziomie podstawowym. Szkołą średnią przed wojną nazywano gimnazjum w którym nauka trwała 8 lat. Trzeba zaznaczyć, że mimo niedoboru kadry pedagogicznej, placówki te w przeważającej większości kształciły na bardzo wysokim poziomie co po zdaniu tzw. dużej matury dawało możliwość pracy w administracji na wyższych szczeblach oraz kontynuowanie nauki w szkołach wyższych. Odrębnym problemem było szkolnictwo mniejszości narodowych, na które II Rzeczpospolita zgodziła się podpisując tzw. mały traktat wersalski. Zgodnie z polskim prawem państwo zobowiązywało się do utrzymywania placówek oświatowych mniejszości narodowych na terenach zdominowanych przez daną mniejszość. Szczegóły zostały ustalone dopiero w 31 VII 1924 roku, kiedy to wprowadzono w życie ustawę Władysława Grabskiego dotyczącą szkolnictwa mniejszości narodowych. Ustawa ta dotyczyła tylko kresów wschodnich. Zgodnie z ustawą jeżeli w danej gminie rodzicie co najmniej czterdzieściorga dzieci wyrazili chęć nauczania w języku swojej mniejszości narodowej, tworzono wtedy placówkę oświatową prowadzącą zajęcia w tym języku, jeżeli natomiast oprócz tego w tej gminie rodzice przynajmniej dwadzieściorga dzieci chciało, aby zajęcia prowadzone były w języku polskim tworzono placówkę dwujęzyczną, w której część zajęć prowadzona była w języku polskim a część w języku mniejszości narodowej. Inaczej sytuacja wyglądała na zachodzie gdzie dominującą mniejszością była ludność narodowości niemieckiej. Stosunkowo niewielki odsetek ludności jakim była mniejszość niemiecką (2 procent obywateli polskich) posiadał 394 szkoły powszechne gdzie nauczano w języku niemieckim. Podobnie dobrze wyglądał stan szkolnictwa średniego. O wiele gorzej sytuacja wyglądała w szkolnictwie żydowskim gdzie praktycznie nie uczono w szkołach polskich w języki jidysz lub hebrajskim. Przestrzegano natomiast świąt żydowskich na których dzieci wyznania mojżeszowego były zwalniane z zajęć. Szkoły narodowe żydów w Polsce rozwijały się dzięki działalnością organizacji żydowskich. System nauczania prowadzony był w kilku nurtach. Najpopularniejszymi były szkoły religijne tzw. chedery, prowadzone przede wszystkim przez żydów ortodoksyjnych. Także liczne organizacje oświatowe takie jak Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe "Tarbut", Towarzystwo Popierania Szkolnictwa Żydowskiego i Kultury Żydów "Szul-Kult", Centralnej Żydowskiej Organizacji Szkolnej "Bundu".

Podobnie jak szkolnictwo podstawowe i średnie, szkolnictwo wyższe natrafiało na szereg problemów, które przede wszystkim opierały się na niedostatecznym dofinansowaniu ze strony państwa, mimo ogromnych nakładów. Najlepiej sytuacja wyglądała w b. Galicji gdzie za czasów zaborów mogły funkcjonować uniwersytety (Jagielloński, Lwowski oraz Politechnika Lwowska). Po odzyskaniu niepodległości zaczęto tworzyć polskie placówki akademicki również w innych miastach. Już w czasie I wojny światowej w 1915 roku otworzono po wyparciu Rosjan równocześnie Uniwersytet Warszawski i Politechnikę Warszawską. Szkoły wyższe w Polsce rozlokowane były jednak nierównomiernie. Miastem które przegoniło dawne galicyjskie miasta uniwersyteckie (Kraków, Lwów) i stało się pierwszym miastem akademickim w kraju była Warszawa. Zaległości nadrabiały także uniwersytety w Poznaniu i Wilnie. Studia jednak w II Rzeczpospolitej miały charakter elitarny. Trudność w studiowania wynikała przede wszystkim z dużego kosztu kształcenie na uczelniach wyższych. Uniwersytety w Polsce cieszyły się dużą autonomią która gwarantowana była przez ustawę z 13 VII 1920 roku. Sytuacja zmieniła się dopiero w 1932 roku, kiedy to wprowadzono ustawę, której poprawki, wprowadzone rok później, znacznie ograniczały autonomie uczelni wyższych. Ustawa jednak przede wszystkim unifikowała szkolnictwo w Polsce oraz miała za zadanie zatarcie różnić pomiędzy dawnymi zaborami. Funkcjonowaniem życia naukowego w Polsce zajmowały się także organizację naukowe, na których czoło wysunęła się Krakowska Akademia Umiejętności, przemianowana w 1919 r, na Polską Akademię Umiejętności (PAU). Oprócz PAU działało Towarzystwo Naukowe Warszawskie, będące drugą co do wielkości tego typu instytucją. Dużą pomocą dla rozwoju nauki w Polsce byli reemigrujący z krajów rozwiniętych polscy naukowcy, którzy dzięki swoim kontaktom za granicą pomagali polskim naukowcom w swej pracy badawczej i zaszczepiali nowe idee do nauki polskiej. Nauka Polska w dwudziestoleciu międzywojennym nadrabiała ogromne braki, i trzeba przyznać że wywiązała się z tego zadania całkiem dobrze, zważywszy na to że musiała budować jej struktury praktycznie od podstaw.

Tomasz Morański

Bibliografia:
1. Iłowiecki Maciej,
2001, Okręty na oceanie czasu: historia nauki polskiej do 1945, Wyd. Mada, Warszawa.
1981, Dzieje Nauki Polskiej, wyd. Interpress, Warszawa.
2. Kosiński Józef Adam ,
1981, Nauka polska w wieku XIX i XX. Studium naukometryczne, wyd. Pwr., Wrocław.
3. Historia...
1970, Historia nauki polskiej, t. 5: pod red. Zofii Skubała - Tokarskiej, Zakł. Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław.

wstecz



              Muzeum Armii Krajowej im. Generała Emila Fieldorfa - Nila